konkretne rzeczy czas zacząć...
Kiedy dowiedziałam się, że Mały Człowiek będzie chłopcem, musiałam znaleźć jakąś alternatywę dla zaplatania warkoczyków, zakładania różowych sukienek i kupowania lalek Barbie, które to zajęcia miałam w planach, na wypadek, gdyby Mały Człowiek okazał się być dziewczynką. Jako, że E. zaklepał już sobie budowanie wszelkiego rodzaju torów wyścigowych dla Matchboxow (no, właśnie sobie zdałam sprawę, że robię tu niezłą reklamę pewnej firmie produkującej zabawki ale cóż, wspomnienia z dzieciństwa mam takie a nie inne, więc niech już będzie...), i naukę gry w tenisa, wymyśliłam sobie, że będę dziecku gotować domowe posiłki i nigdy przenigdy nie kupię gotowej saszetki i nie nakarmię go świadomie chemią.
Plan ułożyłam sobie niezły: do 6-go roku życia Mały Człowiek będzie uczestniczył w domowym gotowaniu, pomiędzy 6-tym a 13-tym rokiem życia niech się rozwija fizycznie na korcie tenisowym, pomiędzy 13-tym a 18-tym rokiem życia będzie się uczył gotować pod okiem mistrzów z liceum Ferrandi a edukację zakończy w University of Gastronomic Sciences w Pollenzo. Tak, zdaję sobie sprawę, że może wybrać inną drogę w życiu, że bardziej może go pociągać robienie pończoch albo kowalstwo artystyczne. To się dopiero okaże. Puki co, niech się chłopak uczy, że wszędzie dobrze ale w domu najlepiej.
Na dwa obiadki (od 9-go miesiąca):
150 g cielęciny
100 g zielonego groszku
1 karczoch
2 marchewki
kilka listków bazylii
Ugotować wszystkie składniki razem na parze. Karczocha obrać z zewnętrznych liści, odkroić włoskowaty środek i użyć samo "serce karczocha" Groszek wyłuskać ze skorupki. Wszystkie składniki zmiksować razem na jednolitą papkę. Nie dodawać soli. W miarę, jak dziecko będzie dorastać i dostawać ząbków, papka może zawierać coraz to większe kawałki warzyw. Uważać jednak, żeby dziecko spożywało wtedy danie na siedząco, żeby zminimalizować ryzyko zaksztuszenia się. To danie świetnie smakuje również z dodatkiem szałwii, która, na dodatek, działa odkażająco i łagodząco, więc w sam raz na wyżynające się właśnie ząbki. Można zamrażać i przechowywać w zamrażalniku poniżej -18°C do miesiąca.
teksty i zdjęcia © les trois cuillères