Toczymy z Małym Człowiekiem nieustającą wojnę o to co powinno znaleźć się w jego codziennym menu, oprócz mleka oczywiście. Mały Człowiek jest przekonany, że sucha karma kota jest produktem dostarczającym wszystkich potrzebnych organizmowi składników. Jego niepodważalnym argumentem na przekonanie mnie o swojej racji jest przytaczanie dyskusji jaką odbył z Martym: jolieoligrrrmmm vs. miaou! Cóż, nie wiem jak na to odpowiedzieć ale nie ustaję w wysiłkach na pokazanie mu, że gastronomia może być nieco bardziej zróżnicowana. Dobrze, że poza suchą karmą kota, wszystko inne też jest przyswajalne przez żołądek Małego Człowieka, łącznie z pikantnymi kiełbaskami arabskimi « merguez » i chipsami o smaku octu. A, że sezon na dzikie ptactwo w pełni, wprost nie mogłam się oprzeć, żeby nie przygotować mu wczoraj przepiórki z tymiankiem oraz ziemniaczanego purée (w ramach polskiego akcentu). Owszem, zdaję sobie sprawę, że Mały Człowiek nie ma pojęcia, że właśnie je przepiórkę albo kurczaczka albo wątróbkę cielęca ale ja tam się w kuchni świetnie bawię.
Na dwa obiadki:
1 przepiórka (wypróżniona i umyta)
kilka gałązek tymianku
2 łyżki oliwy
2 ziemniaki
łyżka mleka lub śmietanki
lyżeczka masła
Nagrzać piekarnik do 180°C. Przepiórkę nadziać tymiankiem i skropić obficie oliwą. Włożyć do żaroodpornego naczynia i zapiekać w piekarniku przez około 30 minut. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Ugotować do miękkości na parze. Ugnieść ziemniaki na purée, dodając masło i mleko / śmietanę. Pokroić mięso przepiórki w drobne kawałki. Wymieszać z purée (opcja dla mniejszych dzieci, które same jeszcze nie potrafią gyźć mięsa).
teksty i zdjęcia © les trois cuillères








