30 września 2012

babyfood / 13 miesiąc / bitwa o przepiórkę


Toczymy z Małym Człowiekiem nieustającą wojnę o to co powinno znaleźć się w jego codziennym menu, oprócz mleka oczywiście. Mały Człowiek jest przekonany, że sucha karma kota jest produktem dostarczającym wszystkich potrzebnych organizmowi składników. Jego niepodważalnym argumentem na przekonanie mnie o swojej racji jest przytaczanie dyskusji jaką odbył z Martym: jolieoligrrrmmm vs. miaou! Cóż, nie wiem jak na to odpowiedzieć ale nie ustaję w wysiłkach na pokazanie mu, że gastronomia może być nieco bardziej zróżnicowana. Dobrze, że poza suchą karmą kota, wszystko inne też jest przyswajalne przez żołądek Małego Człowieka, łącznie z pikantnymi kiełbaskami arabskimi « merguez » i chipsami o smaku octu. A, że sezon na dzikie ptactwo w pełni, wprost nie mogłam się oprzeć, żeby nie przygotować mu wczoraj przepiórki z tymiankiem oraz ziemniaczanego purée (w ramach polskiego akcentu). Owszem, zdaję sobie sprawę, że Mały Człowiek nie ma pojęcia, że właśnie je przepiórkę albo kurczaczka albo wątróbkę cielęca ale ja tam się w kuchni świetnie bawię.


Na dwa obiadki:

1 przepiórka (wypróżniona i umyta)
kilka gałązek tymianku
2 łyżki oliwy
2 ziemniaki
łyżka mleka lub śmietanki
lyżeczka masła

Nagrzać piekarnik do 180°C. Przepiórkę nadziać tymiankiem i skropić obficie oliwą. Włożyć do żaroodpornego naczynia i zapiekać w piekarniku przez około 30 minut. Ziemniaki obrać i pokroić w kostkę. Ugotować do miękkości na parze. Ugnieść ziemniaki na purée, dodając masło i mleko / śmietanę. Pokroić mięso przepiórki w drobne kawałki. Wymieszać z purée (opcja dla mniejszych dzieci, które same jeszcze nie potrafią gyźć mięsa).


teksty i zdjęcia © les trois cuillères




8 września 2012

pizza w jesiennej szacie



kurkowy sezon czas rozpocząć


Nadchodzi jesień. I nawet, jeżeli nadchodzi bardzo nieśmiało i nie chce pokazać nam swojej nowej szaty z kolekcji jesień/zima 2012, to już tu jest. Czuję ją w powietrzu. Czuję ją w wietrze, trochę jeszcze ciepłym ale już z odcieniem świeżości, który głaszcze mnie po policzkach, kiedy wychodzę rano z metra. Ale przede wszystkim, jesień pojawiła się na rynku. Rozkłada się na straganach, z tymi swoimi dyniami we wszystkich kolorach tęczy, z soczystymi gruszkami. Znaleźć jeszcze można kilka cukinii, kilka kabaczków i pomidorów co raz mniej czerwonych. Bazylia i werbena już opuściły swoje miejsce na drewnianych stołach, żeby grzyby mogły mogły zająć ich miejsce i odurzać nas leśnymi zapachami. I kiedy mój nos wyłapuje woń kurek, zaczyna kręcić mi się w głowie i moja dusza przenosi się do Rzymu. Wspomnienie romantycznego obiadu w małej restauracji przy Vicolo Rosini maluje tajemniczy uśmiech na mojej twarzy i już wiem, że pizza z kurkami i mozarelle di buffala uczyni szcześliwymi zgromadzonych wieczorem przy stole...



Dla dwóch osób :

Ciasto na pizzę
50 g kurek
Masło czosnkowe
Kulka mozzarella di Buffla
Kilka łyżeczek białego serka do kanapek (typu Philadelphia, St Morêt)
Pieprz
Gałka muszkatołowa


Nagrzać piekarnik do 180°C. Rozwłakować ciasto i obficie posmarować białym serkiem. Zetrzeć trochę gałki muszkatołowej i posypać pieprzem. Rozpuścić masło czosnkowe na głębokiej patelni. Podsmażyć kurki przez 10-15 minut. Rozłożyć grzyby na cieście wraz z pokrojoną w kawałki mozarellą. Włożyć do piekarnika. Kiedy ciasto urośnie i nabierze złotego koloru, wyjąć z pieca i natychmiast podawać, z dodatkiem zielonej sałaty i lampką wina Gavi.


teksty i zdjęcia © les trois cuillères





1 września 2012

PUBLIKACJE




MY HAPPY DISH WINNER







It's pumpkin season, just a reminder if you forgot. I'm not the biggest pumpkin fan, but somehow I really enjoy a good pumpkin soup.This recipe comes from the fall issue's My happy Dish winner Ewa Ostoja-Helczynska. It's creamy, sweet and I love the addition of the chanterelles. Enjoy!



przepis na arancini siciliani