niedzielny rytuał - czyli poranne łamanie głowy
Od kiedy Mały Człowiek zaczął jeść rzeczy treściwe i skomplikowane, moim coniedzielnym rytuałem stało się wymyślanie i gotowanie takiej ilości owocow, warzyw i mięsiw, żeby starczyło mu energi na te wszystkie fikołki, przewroty, zapasy i wspinaczki, które uprawia w swoim pokoju, tudzież w salonie, lub kuchni. Każdy m2 jest dobry do fikołkowania, nieprawdaż?
Czasami znajdzie się też w menu rybka, jak na przykład dzisiaj. Plamiaka znałam pod nazwą haddock. Okazuje się, że haddoc to angielska nazwa wędzonego plamiaka. Wędzonek jeszcze nie wprowadziłam w małoczłowiekowe menu ale białe fileciki rewelacyjnie sprawdziły się podane z koprem włoskim i brokułami. Koper włoski to, ogólnie rzecz biorąc, warzywko nr jeden Małego Człowieka. Zapewne ten słodkawy i anyżkowy smak przypomina mu trudy dzieciństwa, kiedy to herbatka z kopru włoskiego koila jego wzburzony układ pokarmowy.
Brokuły dodałam, bo akurat miałam w lodówce i trzeba było je zjeść. Całość dopełnił makaron tagliatelle, który dostarcza popołudniami cukrów, potrzebnych do wyżej wspomnianych fikołków.
Lubię ten mój niedzielny rytuał. Październikowe słońce grzeje szybę kuchni. Brudną szybę, jak się okazuje. Mały Człowiek co chwila zagląda do kuchni z miną zapytującą: a teraz co gotujesz? Oczywiście, ma w tym swój interes, za każdym razem załapie się bowiem na próbowanie, co sprawia mu wielką radość a czasami wielką niespodziankę, którą to zdecydowanie wypluwa, brudząc dopiero co wysprzątaną kuchnię.Jako pracująca na pełen etat mama nie jestem w stanie gotować takich rzeczy codziennie, więc gotuję cały ranek różne mieszanki, po czym zamrażam je i w ten sposób nie muszę się martwić, czy Mały Człowiek będzie miał wystarczająco dużo do jedzenia w ciągu tygodnia.
Na cztery obiadki potrzebowałam:
- jeden spory filet plamiaka (ale może też być obojętnie jaka ryba o białym mięsie)
-3 kopry włoskie
- 1 pęczek brokuł
100g makaronu
odrobina czosnkowego masła do smażenia
Filet podsmażyc na stopionym maśle czosnkowym. Ugotować na parze pokrojony koper i brokuły. Ugotować do miękkości makaron. Zmiksować dokładnie warzywa z makaronem i dodać posiekaną rybę.
Jedną porcję podałam na obiad a reszte zamroziłam.
teksty i zdjecia @ les trois cuillères